przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
piątek, 30 października 2009
Wejście Google na rynek muzyki on-line

Wyborcza donosi dziś za serwisami zagranicznymi, że Google przygotowuje się do wejścia na rynek muzyki detalicznej on-line. Firma jest już obecna na rynku chińskim, gdzie oferuje nieodpłatny dostęp do dużego katalogu nagrań, zarabiając na reklamach. "Reszta świata" nie może niestety liczyć na tak atrakcyjną ofertę. Wniosek ten można wyciągnąć obserwując politykę cenową serwisów kupionych niedawno przez Google. Wyborcza pisze:

"[Google] W tym tygodniu podpisał umowy z kilkoma liczącymi się na rynku serwisami - m.in. iLike, przejętym niedawno przez MySpace i serwisem Lala.com. Ten ostatni pozwala swoim użytkownikom na odsłuchanie każdej piosenki z katalogu 8,5 mln utworów za darmo, ale tylko raz. Potem za nieograniczoną możliwość słuchania pobiera po 10 centów od piosenki. A ceny plików do ściągnięcia zaczynają się od 85 centów.

Zgodnie z umową, gdy internauci będą szukać jakiegoś utworu, np. wpisując w wyszukiwarce Google tytuł, album, artystę czy nawet fragment tekstu, wyskoczy im osobne okienko - będą mogli odsłuchać 30-sekundowy fragment utworu z serwerów iLike lub Lala. Obok pojawi się link, zachęcający do kupna utworu. - Po roku od podpisania umowy będziemy jednym z największych sprzedawców muzyki w internecie - przekonuje Bill Nguyen, założyciel serwisu Lala.com." (Źródło: Tomasz Grynkiewicz, Reuters, news.com, Google inwestuje w nawigację i muzykę,   Wyborcza.pl z dnia 2009-10-29).

W sumie nie ma co się dziwić firmie Google - gdyby zaoferowali Amerykanom taki sam serwis jak Chińczykom, zrezygnowaliby z potencjalnie istotnych przychodów. Mimo tego, z punktu widzenia konsumenta można się cieszyć z wejścia Google na rynek muzyki detalicznej on-line. Są bowiem szanse, że staną sie poważnym konkurentem iTunes, wobec czego zwiększą konkurencję, co w dłuższej perspektywie może przełożyć się na niższe ceny.

Ciekawi mnie jednak inna kwestia: czy usługi Google będą dostępne też w Polsce? W sensie biznesowym może mieć to sens - wejście na rynki ignorowane przez iTunes pozwoliłoby Google stać się na nich liderem. Z drugiej jednak strony nasz rynek muzyki on-line jest niewielki, a skłonność konsumentów do płacenia wydaje się być raczej niska. Jeśli jednak Google dobrze przygotuje politykę cenową, jego szans bym nie przekreślał.

wtorek, 27 października 2009
Warto posłuchać: 44 Leningrad

Zespół 44 Leningrad jest obecny na scenie muzycznej od dawna, ponieważ jednak nie ma go na radiowych playlistach, uznałem że warto o nim wspomnieć na blogu. Zespół pochodzi z Niemiec, gra muzykę ska i punk inspirowaną folkiem (lub odwrotnie). Lepiej być może pasuje do nich określenie, które można znaleźć na ich oficjalnej stronie: "Russian Speed Folk Meets Vodka to Go". Wyraźna inspiracja muzyką rosyjską wpisuje się w fascynację muzyków niemieckich dźwiękami ze wschodu (patrz Russendisko).

Najbardziej znaną płytą zespołu 44 Leningrad jest najprawdopodobniej wydana w 1998 r. St Ihlow. Z tego wydawnictwa najbardziej podoba mi się utwór "Ich Liebie Dich", zagrany na  melodię  piosenki "Oczi Cziornyje" (przynajmniej takiej analogii się dosłuchałem, może jest tu coś więcej?). Wprawdzie na MySpace zespołu nie można znaleźć tego utworu, jest jednak kilka kompozycji pokazujących ich twórczość. Fanom brzmień ze wschodu (lub brzmiących jak ze wschodu) - polecam.

poniedziałek, 26 października 2009
Książka - już za dwa tygodnie

Wydawca zapowiedział właśnie na swojej stronie internetowej, że książka ukaże się 9 listopada. Nie wiem jak będzie wyglądać okładka i dystrybucja, ale poinformuję o tym jak tylko poznam szczegóły.

środa, 21 października 2009
Książka "Citizen Engineer: A Handbook for Socially Responsible Engineering"

Natknąłem się niedawno na książkę autorstwa D. Douglasa, G. Papadopoulosa, J. Boutelle'a pt. "Citizen Engineer: A Handbook for Socially Responsible Engineering". Ujmując rzecz bardzo ogólnie, książka podejmuje temat wpływu technologii na społeczeństwo. Nie zapoznałem się jeszcze z całością, więc nie jestem w stanie jej zrecenzować. Z wstępnej lektury widzę jednak, że szczególnie interestuąco zapowiada się część 3 poświęcona własności intelektualnej, w szczególności patentom.

Wszyscy zainteresowani tą tematyką mogą ściągnąć książkę stąd. Tekst dostępny jest na licencji Creative Commons.

Citizen Engineer: A Handbook for Socially Responsible Engineering

niedziela, 11 października 2009
Wrażenia po festiwalu Netaudio Berlin 2009

W Berlinie kończy się dziś festiwal Netaudio Berlin 2009 - bodaj największa impreza poświęcona wyłącznie darmowej muzyce wydawanej na licencjach Creative Commons. W ciągu trzech nocy wystąpiła ścisła czołówka sceny netaudio. Była to głównie muzyka elektroniczna, eksperymentalna oraz pop, trip hop, dubstep, hip hop, nujazz, dub, 8-bit.

Obszerną relację z muzycznej części wydarzenia napisałem w serwisie netaudio.pl, więc tutaj podzielę się innymi obserwacjami. Konkretnie chodzi mi o stan sceny netaudio na tle całego "rynku" muzycznego. Z jednej strony na festiwalu wystąpili artyści w niczym nie ustępujący tym, którzy nagrywają dla tradycyjnych wytwórni muzycznych. Z drugiej jednak strony odniosłem wrażenie, że cała impreza ma jednak charakter niszowy. Oczywiście organizacja była wzorowa - dopisali zarówno artyści, jak i publiczność, było więc praktycznie wszystko co powinno znaleźć się na takim festiwalu.

Wrażenie niszowości (a może elitarności) odniosłem może dlatego, że cały czas miałem poczucie, że wszyscy, którzy znaleźli się na festiwalu dokładnie wiedzą co to jest netaudio i dlaczego warto takiej muzyki słuchać. Zabrakło mi więc nowej publiczności, osób które dzięki festiwalowi zainteresują się zjawiskiem i zaczną słuchać muzyki wydawanej na licencjach Creative Commons. Odniosłem też wrażenie, że festiwalowi dobrze zrobiłoby zainteresowanie "mainstreamowych" mediów. Jako że nie mówię po niemiecku, mogę się oczywiście mylić... może radio i telewizja masowo informowały o wydarzeniu, jedynie kamery i mikrofony umknęły mojej uwadze na miejscu...?

Mimo to festiwal uważam za bardzo udany. Może wrażenie elitarności wynika z tego, że festiwal odbył się w Berlinie, gdzie każdego dnia odbywają się bardzo atrakcyjne imprezy kulturalne? Może gdyby zorganizowano coś takiego w Polsce, wówczas media poświęciły by zjawisku dużo więcej uwagi? Tak czy inaczej, ważne by o netaudio mówiło się coraz więcej, tak by artyści zaczęli dostrzegać w nim coraz poważniejszą alternatywę dla tradycyjnej ścieżki kariery.

A oto zdjęcie jednego z występów na mniejszej scenie... Więcej szczegółów w serwisie netaudio.pl.

Netaudio Berlin 2009

niedziela, 04 października 2009
Książka o rynku muzycznym

Wspominałem niedawno, że skończyłem pisać książkę o branży muzycznej. Nosi tytuł "Biznes muzyczny. Ekonomiczne i marketingowe aspekty fonografii" i ukaże się niebawem nakładem wydawnictwa Placet. Wspomnę o tym na blogu, jak tylko poznam dokładną datę wydania.

Tymczasem dla wszystkich zainteresowanych - spis treści:

Wprowadzenie

Rozdział pierwszy: Narodziny i rozwój branży fonograficznej

1.1. Historyczne podstawy handlu dobrami kultury

1.2. Historia branży fonograficznej w latach 1877 – 1954

1.3. Historia branży fonograficznej w latach 1955 – 1999

 

Rozdział drugi: Organizacja biznesu muzycznego

2.1. Struktura biznesu muzycznego: model trzech strumieni

2.2. Rodzaje i struktura wytwórni muzycznych

2.3. Prawne uwarunkowania działalności fonograficznej

2.4. Ekonomiczne aspekty działalności fonograficznej

2.5. Kontrakt: z czego żyje artysta nagrywający?

 

Rozdział trzeci: Marketing muzyki w tradycyjnym modelu funkcjonowania branży fonograficznej

3.1. Produkt branży fonograficznej w modelu tradycyjnym

3.2. Dystrybucja produktów fonograficznych

3.3. Promocja produktów fonograficznych

3.4. Cena jako instrument marketingu na rynku fonograficznym

 

Rozdział czwarty: Rynek muzyczny w czasach upowszechniania się internetu

4.1. Internet + plik mp3 = ?

4.2. "Piractwo internetowe" versus "dostęp do dóbr kultury"

4.3. Narodziny handlu plikami muzycznymi

4.4. Zmiany na rynku muzycznym i krótkowzroczność marketingowa firm fonograficznych

 

Rozdział piąty: Nowy biznes muzyczny

5.1. Dystrybucja płyt za pomocą internetu

5.2. Sklepy z plikami funkcjonujące według modelu "płać za ściągnięcie" (pay-per-download)

5.3. Model subskrypcyjny

5.4. Superdystrybucje (model "Weed")

5.5. Serwisy reklamowe

5.6. Telefonia mobilna i rynek dzwonków do telefonów komórkowych

5.7. Strategia "ofert pakietowych"

5.8. Netaudio

5.9. Serwisy społecznościowe

5.10. Blogi

5.11. Agregatorzy

5.12. Największe wytwórnie muzyczne w nowej rzeczywistości rynkowej

5.13. Wytwórnie niezależne w warunkach rozwoju marketingu muzyki on-line

5.14. Nowe modele dla indywidualnych artystów

5.15. Perspektywy rozwoju nowej fonografii

Podsumowanie

piątek, 02 października 2009
Międzynarodowe Spotkanie Branży Muzycznej

W radiu Tok.fm usłyszałem reklamę konferencji New Directions określanej jako Międzynarodowe Spotkanie Branży Muzycznej. Nie mogłem znaleźć listy prelegentów, więc nie wiem na ile rzeczywiście spotkanie to jest międzynarodowe, nie zmienia to jednak faktu, że program konferencji wygląda ciekawie. Skupia się on głównie na relacjach pomiędzy muzyką (branżą muzyczną) a miastem. Nie będę miał okazji wziąć udziału w konferencji, ale jestem ciekaw jak przebiegnie to wydarzenie i chętnie poznam relacje innych.

Zakładki:
ENGLISH VERSION
o autorze
serwisy poświęcone netaudio
muzyka: katalog netlabeli (legalne mp3 za darmo)
muzyka stąd (PL, CZ, YU, UA...itd.)
muzyka, kultura: blogi, czasopisma
muzyka: nowości z netlabeli
muzyka: portale (informacje, nowości)
Nauka
Organizacje, wiki
Programy
Zaprzyjaźnione

Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznej

Kliknij aby dowiedzieć się więcej
Ksiazka: Biznes Muzyczny


Add to Technorati Favorites
Creative Commons License
Pewne prawa zastrzeżone
Patryk Gałuszka
katalog blogów - wjo.pl
hit counter