przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
środa, 29 sierpnia 2007
Reggae, dub dostępne na stronie netlabela Giant Sounds
Kolejna porcja muzyki z kręgu reggae/dub. Giant Sounds to netlabel uruchomiony w 2005 r. celem promocji muzyki reggae w Szwecji i na świecie. Na stronach netlabela można znaleźć trochę muzyki do posłuchania lub ściągnięcia (w menu po prawej  części strony trzeba kliknąć na "All releases," a potem postępować zgodnie ze wskazówkami).
piątek, 17 sierpnia 2007
Reggae, dub do ściągnięcia z Jahtari Records
Sporo muzyki można za darmo ściągnąć ze strony wytwórni JAHTARI Records. Dźwięki utrzymane są w klimacie reggae/dub. Muzyka wydana jest na licencjach Creative Commons, więc można ściągnąć, posłuchać i dzielić się dźwiękami najzupełniej legalnie.
 
Warto dodać, że JAHTARI Records, jak mało który netlabel, ma bardzo ściśle zdefiniowany profil działalności oraz udostępnia muzykę w dużych ilościach i w miarę regularnie. A design ich strony www to już odrębna historia...
poniedziałek, 06 sierpnia 2007
Portal społecznościowy ijigg.com
Serwisy społecznościowe MySpace i Last.fm są powszechnie znane fanom muzyki w Polsce. W przyszłości napiszę o nich więcej w kontekście marketingu, teraz natomiast wspomnę krótko o czymś do nich podobnym, ale niewątpliwie mniej znanym: ijigg.com.
 
Idea działania ijigg.com jest podobna do innych serwisów społecznościowych, wydaje się jednak, że twórcy, chcąc zaprojektować coś innego niż np. Last.fm, postawili na połączenie cech kilku wcześniejszych serwisów. Mamy więc znane z MySpace i Last.fm możliwości odsłuchiwania utworów, ale również przypominające serwis Digg możliwości "głosowania" na utwory, które nam się podobają. Do tego dochodzi łatwe rekomendowanie utworów (za pomocą e-maila), możliwość umieszczania utworów na blogach oraz standardowe dla wszystkich serwisów możliwości komentowania. Umieszczania playera ijiigg na blogu jeszcze nie opanowałem, ale link do jednego utworu jednego z moich faworytów muzycznych mogę umieścić: Kortatu - La Cultura.
 
Ciekawa jest inna rzecz: serwis nastawia się na "nową i nie pochodzącą z korporacji" muzykę, jednak użytkownicy mogą umieszczać w ijigg.com różne utwory. W związku z tym zachodzi ryzyko naruszenia praw autorskich, analogiczne do tego, które miało wcześniej miejsce w YouTube. Twórcy ijigg.com zapowiadają w blogu, że zrobią wszystko aby wyeliminować z serwisu wszelkie przypadki naruszenia praw autorskich, ciężko jest jednak stwierdzić na ile jest to w praktyce realizowane. W serwisie znalazłem utwory paru znanych artystów, pytanie czy zostały tam umieszczone bez wiedzy i zgody właścicieli praw autorskich, czy wszystko zostało z nimi dogadane. W chwili obecnej nie jest to główny problem ijigg.com, jednak jak tylko stanie się on bardziej popularny, dowiemy się jaki jest stan rzeczy...
niedziela, 05 sierpnia 2007
Digitalbiotope: improwizacja, eksperyment - dużo muzyki do ściągnięcia

Dużo ciekawej muzyki improwizowanej, eksperymentalnej i elektronicznej można znaleźć na stronie netlabela Digitalbiotope.

Jeśli nie wiecie co ściągnąć na początek, mogę zasugerować Drone + Ninel Cam. Posłuchajcie, szczególnie jeśli interesuje was lekka elektronika i muzyka turecka. Wszystkie utwory wydane są na licencjach Creative Commons, więc można je ściągnąć, posłuchać i dzielić się nimi z innymi legalnie i za darmo.

sobota, 04 sierpnia 2007
Ala Jazz Records - netlabel z Meksyku
Jeśli ktoś lubi muzykę meksykańską, to warto zajrzeć na strony netlabela Ala Jazz Records, który za darmo udostępnia parę fajnych płyt wydanych na licencjach Creative Commons. Wytwórnia udostępnia też podcasty. Muzycznie: akustyka, post rock itd. Polecam! 
czwartek, 02 sierpnia 2007
Chiński rynek muzyczny
Było o rosyjskim rynku muzycznym, to teraz coś o rynku chińskim. Właściwie bez znajomości chińskiego ciężko jest znaleźć jakiekolwiek ciekawe informacje, jendak kilka rzeczy udało mi się wyszukać.
 
Zachód bardzo ekscytuje się perspektywami chińskiego rynku muzycznego. Gdyby majors udało sprzedać się zachodnią muzykę Chińczykom, tak jak udało się ją sprzedać Japończykom, byłby to niewątpliwy sukces. Tu można przeczytać jak duże zainteresowanie majors wzbudza rynek chiński.
 
Generalnie problemem rynku chińskiego jest tradycyjne piractwo płytowe, z naszej perspektywy ciężko wyczuć na ile tamtejsze władze będą chciały i umiały z nim walczyć. W związku z tym spodziewam się, że biznes muzyczny postawi nieco mocniej niż w innych krajach na rozwój rynku plików i "muzyki w komórkach". Specyfika rynków azjatyckich każe przypuszczać, że sprzedaż muzyki za pomocą telefonów komórkowych okaże się dużym i szybkim sukcesem. Wspomniany tekst pokazuje, że biznes muzyczny zorientował się już jakie pieniądze są do zrobienia w Chinach i wykorzystają wszelkie posiadane metody do zaprowadzenia tam swojego modelu sprzedaży muzyki. Niewątpliwie m. in. rząd amerykański nie będzie się wahał poruszyć problematykę "łamania praw autorskich" w rozmowach z władzami chińskimi, więc pewnie całe przedsięwzięcie się uda.
 
Sama muzyka popularna w Chinach jest dla mnie niestety jeszcze tajemnicą. Na pewno mają trudny do zniesienia pop, prawdopodobnie rozwija się jakaś scena rockowa, na ile jest ona jednak niezależna (w naszym rozumieniu tego terminu) - ciężko powiedzieć. Artyści z zachodu grywają koncerty w Chinach, organizowane są też festiwale (np. Beijing Pop Festival 2007), o czym można przeczytać np. tu. Jedną z gwiazd takich festiwali jest Cui Jian, określany mianem "ojca chińskiego rocka". Na YouTube można posłuchać kilku jego utworów, m. in.
 
Więcej o chińskim rocku pisze Wikipedia. Jak posłucham paru artystów to wrócę do tematu i napiszę jak to brzmi. 
środa, 01 sierpnia 2007
Polscy artyści odkrywają rynek rosyjski...

W Polityce ukazał się tekst opisujący ciepłe przyjęcie z jakim spotkało się kilka polskich  zespołów metalowych koncertujących w Rosji. Całość jest bardzo ciekawa, oto mały cytat:

"-Zrozumieliśmy, że Rosja to wielka szansa dla takich zespołów jak nasz - mówi menedżer Kangaroz Radek Konarski. - Choć jest tam sporo miejscowych rockowych kapel tworzących coś w rodzaju lokalnej sceny alternatywnej, większość z nich wciąż jeszcze gra muzykę dość archaiczną nie tylko w porównaniu ze Stanami czy Anglią, ale i z Polską. A Polska, co było dla nas sporym zaskoczeniem, wciąż uchodzi tam za synonim Zachodu.

To samo zauważają odwiedzający Rosję muzycy z zespołów metalowych: rosyjski metal, owszem, istnieje i ma swoich licznych fanów, ale jest jakieś 15 lat do tyłu. Dochodzi do zaskakującego paradoksu: zespoły, które w Polsce mają zasięg niszowy, w Rosji robią za gwiazdy, jak choćby bardzo dobra w swoim gatunku, ale prawie nieznana poza środowiskiem metalowym Vesania, której petersburskie występy reklamowano na wielkich billboardach. Wniosek jest prosty: współczesna Rosja dopiero od kilku lat przeżywa swój boom rockowy i chociaż w dwóch największych metropoliach, Moskwie i Petersburgu, występują tuzy światowego rocka i popu, polskie kapele są tu traktowane z dużym respektem...
" (Źródło: Pęczak M. Metal na eksport, Polityka z dnia 01.08.2007).

Polskim kapelom nie pozostaje więc nic innego tylko jeździć na wschód... choć należy zauważyć, że część polskich zespołów metalowych na zachodzie też radzi sobie dobrze, dużo lepiej niż polskie gwiazdy pop. Swoją drogą, ciekawe ile osób by przyszło w Polsce np. na koncert zespołu Leningrad?

Zakładki:
ENGLISH VERSION
o autorze
serwisy poświęcone netaudio
muzyka: katalog netlabeli (legalne mp3 za darmo)
muzyka stąd (PL, CZ, YU, UA...itd.)
muzyka, kultura: blogi, czasopisma
muzyka: nowości z netlabeli
muzyka: portale (informacje, nowości)
Nauka
Organizacje, wiki
Programy
Zaprzyjaźnione

Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznej

Kliknij aby dowiedzieć się więcej
Ksiazka: Biznes Muzyczny


Add to Technorati Favorites
Creative Commons License
Pewne prawa zastrzeżone
Patryk Gałuszka
katalog blogów - wjo.pl
hit counter