przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
wtorek, 29 grudnia 2009
No właśnie, czy coś się stało z MySpace?

Przed Świętami w Gazecie Wyborczej ukazał się tekst Roberta Sankowskiego poświęcony MySpace. Możemy w nim przeczytać m.in., że:

  • MySpace osiągnął punkt krytyczny, za którym zamienił się z intrygującego źródła wiedzy o nowej muzyce w witrynę nie dość, że przeładowaną informacjami, to na dodatek niedającą żadnego praktycznego narzędzia do ich selekcji. Na dodatek serwis - zresztą jak niemal cały internet - prawie natychmiast stracił posmak alternatywy dla oficjalnego obiegu promocji. Koncerny płytowe i agencje menedżerskie inkorporowały go do swoich strategii promocyjnych - po opadnięciu pierwszej fali entuzjazmu dla rewolucyjnej roli sieci w promocji muzycznego undergroundu okazało się, że dość często lansowani w necie niezależni artyści to tak naprawdę podopieczni wielkich wytwórni z podpisanymi już kontraktami płytowymi, którym menedżerowie starali się dopisać internetowy życiorys (Źródło: Sankowski, R., Co się stało z MySpace? Wyborcza.pl. 2009-12-19).

Pytanie postawione w tytule przez Sankowskiego jest uzasadnione. Od pewnego czasu rzeczywiście coraz trudniej jest korzystać z MySpace. Moim zdaniem nie jest to jednak spowodowane trudnościami z wyszukiwaniem konkretnej muzyki. Profile artystów ją tworzących są przecież indeksowane przez Google, więc łatwo jest je wyszukać. Problem polega na tym, że aby to uczynić, trzeba znać nazwę artysty - i tu jest miejsce dla MySpace.  Dawniej serwis ułatwiał znalezienie nowej muzyki choćby dlatego, że stanowił alternatywny - dla radia i telewizji - kanał promocji. Trudno mi ocenić na ile przestał on spełniać te funkcje - nigdy nie korzystałem z MySpace po to by odkryć nową muzykę, a jedynie po to by wysłuchać utworów rozpowszechnianych tą drogą przez artystów, których nazwę znałem z innych źródeł.  I tę funkcję MySpace spełniałby bez problemu dalej gdyby nie to, że profile artystów w tym serwisie stały się tak przeładowane, że ich załadowanie, szczególnie na wolniejszych komputerach, trwa bardzo długo.

Trudno jest natomiast krytykować MySpace za to, że jest wykorzystywany przez duże wytwórnie muzyczne do promocji swoich artystów. To chyba dość oczywiste, że chcą one skorzystać z tego kanału komunikacji marketingowej. Dobrze, że to czynią, bowiem dzięki temu osoby korzystające z MySpace mogą za darmo posłuchać utworów z katalogów dużych wytwórni. Dziś darmowy dostęp do niektórych utworów z katalogów majors jest czymś oczywistym, ale trzeba pamiętać, że jeszcze kilka lat temu globalne koncerny muzyczne były przeciwne darmowej dostępności muzyki w internecie. Pamiętam jak w latach 90 z trudem wymieniało się kasetami by poznać nowe utwory. Dziś mogę sobie zajrzeć na profil w MySpace np. zespołu Smashing Pumpkins by za darmo posłuchać ich nagrań. Trudno jest mi więc krytykować to, że duże wytwórnie muzyczne promują swoją ofertę za pomocą MySpace. Tym bardziej, że jeśli ktoś jest zainteresowany poznawaniem prawdziwie alternatywnej muzyki, jest szereg innych źródeł z których można skorzystać.

Na koniec wreszcie wypada zauważyć, że nawet Arctic Monkeys - uważany za klasyczny przykład niezależnego zespołu wylansowanego dzięki MySpace, nie zdobył popularności tylko i wyłącznie dzięki temu serwisowi. Jak pisze brytyjski badacz kultury Robert Strachan, Arctic Monkeys w początkach swojej kariery korzystało z usług doświadczonej  firmy Wildlife Entertainment, która zapewniła zespołowi profesjonalne wsparcie promocyjne. MySpace był tu jedynie jednym z wielu wykorzystanych narzędzi. Może więc nie warto idealizować rzekomo utraconej niezależności i alternatywności MySpace, bo serwis ten nigdy taki nie był / nie miał być?

środa, 02 grudnia 2009
Książka: Biznes muzyczny. Ekonomiczne i marketingowe aspekty fonografii

Stali czytelnicy bloga wiedzą, że od dłuższego czasu pracowałem nad książką o branży fonograficznej i rynku muzycznym. Po kilkunastu miesiącach pracy mogę nareszcie ogłosić, że książka ukazała się nakładem wydawnictwa Placet. Książka ma ponad 300 stron i nosi tytuł "Biznes muzyczny. Ekonomiczne i marketingowe aspekty fonografii".

Oto okładka...

Biznes muzyczny. Ekonomiczne i marketingowe aspekty fonografii

...i spis treści:

Wprowadzenie

Rozdział pierwszy: Narodziny i rozwój branży fonograficznej

1.1. Historyczne podstawy handlu dobrami kultury

1.2. Historia branży fonograficznej w latach 1877 – 1954

1.3. Historia branży fonograficznej w latach 1955 – 1999

 

Rozdział drugi: Organizacja biznesu muzycznego

2.1. Struktura biznesu muzycznego: model trzech strumieni

2.2. Rodzaje i struktura wytwórni muzycznych

2.3. Prawne uwarunkowania działalności fonograficznej

2.4. Ekonomiczne aspekty działalności fonograficznej

2.5. Kontrakt: z czego żyje artysta nagrywający?

 

Rozdział trzeci: Marketing muzyki w tradycyjnym modelu funkcjonowania branży fonograficznej

3.1. Produkt branży fonograficznej w modelu tradycyjnym

3.2. Dystrybucja produktów fonograficznych

3.3. Promocja produktów fonograficznych

3.4. Cena jako instrument marketingu na rynku fonograficznym

 

Rozdział czwarty: Rynek muzyczny w czasach upowszechniania się internetu

4.1. Internet + plik mp3 = ?

4.2. "Piractwo internetowe" versus "dostęp do dóbr kultury"

4.3. Narodziny handlu plikami muzycznymi

4.4. Zmiany na rynku muzycznym i krótkowzroczność marketingowa firm fonograficznych

 

Rozdział piąty: Nowy biznes muzyczny

5.1. Dystrybucja płyt za pomocą internetu

5.2. Sklepy z plikami funkcjonujące według modelu "płać za ściągnięcie" (pay-per-download)

5.3. Model subskrypcyjny

5.4. Superdystrybucje (model "Weed")

5.5. Serwisy reklamowe

5.6. Telefonia mobilna i rynek dzwonków do telefonów komórkowych

5.7. Strategia "ofert pakietowych"

5.8. Netaudio

5.9. Serwisy społecznościowe

5.10. Blogi

5.11. Agregatorzy

5.12. Największe wytwórnie muzyczne w nowej rzeczywistości rynkowej

5.13. Wytwórnie niezależne w warunkach rozwoju marketingu muzyki on-line

5.14. Nowe modele dla indywidualnych artystów

5.15. Perspektywy rozwoju nowej fonografii

Podsumowanie

Książkę można zakupić m.in. w następujących księgarniach internetowych:

oraz bezpośrednio u wydawcy.

23:40, patrykgaluszka , więcej o autorze
Link Komentarze (25) »
Zakładki:
ENGLISH VERSION
o autorze
serwisy poświęcone netaudio
muzyka: katalog netlabeli (legalne mp3 za darmo)
muzyka stąd (PL, CZ, YU, UA...itd.)
muzyka, kultura: blogi, czasopisma
muzyka: nowości z netlabeli
muzyka: portale (informacje, nowości)
Nauka
Organizacje, wiki
Programy
Zaprzyjaźnione

Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznej

Kliknij aby dowiedzieć się więcej
Ksiazka: Biznes Muzyczny


Add to Technorati Favorites
Creative Commons License
Pewne prawa zastrzeżone
Patryk Gałuszka
katalog blogów - wjo.pl
hit counter