przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
Blog > Komentarze do wpisu
Dwie rozmowy w GW

Agora promuje targi muzyczne Co Jest Grane, co ma pozytywną konsekwencję w postaci kilku tekstów o muzyce, które ostatnio ukazały się w Gazecie Wyborczej. Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na dwa wywiady, których fragmenty przytaczam poniżej.

W pierwszym wywiadzie - z Katarzyną M. Wyrzykowską z IFiS PAN - możemy przeczytać m.in.

"-Bednarka i Enej wydaje niewielka wytwórnia Lou & Rocked Boys. Rzecz nie do pomyślenia przed dekadą.

 - Skończył się monopol wielkich koncernów. Wielu artystów zakłada własne wytwórnie. Kayah wzięła pod skrzydła firmy Kayax niezbyt znanych muzyków albo artystów realizujących się w innych dziedzinach - jak Maria Peszek - i narobiła dużo zamętu na rynku.

-Czy młodzi ludzie potrzebują jeszcze koncertów? Muzycy narzekają, że kluby coraz rzadziej płacą im gwarantowane stawki. Niektóre kluby żądają od muzyków pieniędzy za samą możliwość występu, tak boją się ryzyka.

 - Ten rynek - nie mówimy o największych gwiazdach - rzeczywiście stał się nieprzewidywalny. Ktoś zakrzyknie na Facebooku, - i nagle na koncert wali tłum - znajomi, znajomi znajomych itd. Bo aspekt towarzyski, wspólne przebywanie ze sobą i przeżywanie koncertów, wciąż jest ważny. Ale w równie przypadkowy sposób tłum może stawić się na czyjejś domówce, a klub będzie świecił pustkami.
Stabilnie i szybko rozwija się za to rynek wielkich koncertów i festiwali. Weźmy doniesienia z ostatnich dni - na festiwalu w Oświęcimiu po raz pierwszy w Polsce zagra Soundgarden, na Impact Fest w Łodzi - Black Sabbath i Aerosmith. Jeszcze kilka lat temu na takie koncerty trzeba było jeździć do Czech czy Niemiec. Teraz mamy nowe stadiony i hale, jest gdzie te koncerty organizować." (Źródło: J. Słodkowski, Disco polo, hip-hop i klasyczny rock. Czego i jak słuchają Polacy? [ROZMOWA], wyborcza.pl z dnia 27.11.2013).

Zdecydowanie polecam cały wywiad, szkoda że nie mógł być dłuższy.

Druga rozmowa przeprowadzona została ze Stanisławem Trzcińskim, współwłaścicielem agencji STX Jamboree. Czytamy w niej m.in.

"-Z drugiej strony wiem, że podchodzisz przynajmniej do części badań muzycznych z dużą rezerwą.

- Tak, choć ta rezerwa dotyczy jeszcze innych badań - tych robionych na bieżąco przez komercyjne stacje telewizyjne czy radiowe. Słupków popularności i focusów, którymi się kierują przy budowaniu ramówek i playlist. W nich według mnie mocno niedoszacowana jest ta grupa społeczna zwana czasem "premium", która nie bierze w nich udziału dlatego, że jest trudno osiągalna, bo nie ma na takie badania czasu lub siły. To ta grupa, która pcha ten kraj do przodu - ludzie pracujący do późna, właściciele przedsiębiorstw, pracownicy biur siedzący w firmach do wieczora. Gdy o godz. 19.45 dzwoni do nich ankieter, a ankieterzy na ogół dzwonią w takich porach, nikomu nie chce się brać udziału w takim badaniu. Tym bardziej że ono trwa 19 minut i nie da się krócej. Wiem, bo raz z ciekawości wziąłem udział w takim badaniu i już nigdy go nie powtórzę.

Moi znajomi z poważnych brytyjskich agencji mówią mi, jak oni badają grupy "premium", bo tam takie grupy są jednak badane. U nas w badaniach telewizyjnych rządzi natomiast pilot. A w rozgłośniach - badanie focusowe grupy z pytaniami o to, czy tę piosenkę warto, czy nie warto puszczać w radiu.

Oczywiście, takie badania też próbują ogarniać wszystkie grupy społeczne. Ludzi starych i młodych. Z wykształceniem podstawowym, średnim i wyższym. Zarabiających więcej i mniej. Jednak nie są w stanie uchwycić rozmaitych zjawisk niszowych. Tymczasem te nisze to często duże i wierne grupy słuchaczy. W naszym badaniu wyszło, że w Polsce jest około 3,3 miliona ludzi - głównie w kilkunastu największych miastach - którzy słuchają jazzu, soulu i gatunków pokrewnych, brzmień chilloutowych, elektroniki i muzyki klubowej. Bardzo przyjemna liczba. Na dodatek taka, która wyszła według metodologii, na próbie reprezentatywnej. Nie zeszliśmy poniżej granicy błędu statystycznego, jak to bywało w tym samym badaniu z różnymi grupami wielkomiejskimi. I to jest z mojego punktu widzenia spora grupa osób, dla której warto robić imprezy, koncerty, festiwale. Podobnie jak imprezy rockowe, które tradycyjnie nieźle sobie radzą w naszym kraju." (Źródło: R. Sankowski,  Czego słuchają Polacy? "Przestańmy wierzyć w słupki popularności" [ROZMOWA], wyborcza.pl z dnia 28.11.2013).

Trafnie ujęte, choć to właśnie firma, którą reprezentuje rozmówca zleciła TNS OPOB badania, do których kiedyś miałem pewne uwagi. Zastrzeżenia te idą jednak raczej na konto OBOPu, a nie zlecającego badanie.

Nie będę mógł wziąć udziału w targach Co Jest Grane, czego żałuję. Dobrze jednak, że się odbywają. Traktuję to jako kolejny przejaw tego o czym pisałem w raporcie dla MKiDN - najprawdopodobniej idą dobre lata dla branży muzycznej, jej perspektywy wyglądają lepiej niż kilka lat temu.

piątek, 29 listopada 2013, patrykgaluszka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/12/02 19:04:13
Do takich badań zawsze trzeba podchodzić z ostrożnością. Wszystko zależy od założeń, dane da się przedstawić na mnóstwo sposobów. Bardzo ciekawe wywiady.
-
2013/12/03 13:49:46
Otóż to, ale generalnie to wszystkiego powinno podchodzić się z dystansem.
-
2013/12/03 15:08:09
Także uważam że w tego typu wynikach wiele zależy od interpretacji a jak wiadomo tak owych może być wiele ;)
-
2013/12/08 19:51:24
STX Jamboree- jak się robi koncerty głównie za pieniążki publiczne to trafia się do "segmentu premium". Szkoda słów.
-
2013/12/29 09:45:57
Lou & Rocked Boys to nie taka bardzo mała wytwórnia, a poza tym kontrakty z tą wytwórnią Bednarek i Enej mieli podpisane przed tym jak stali się znani. Nie każdy musi mieć niewolniczy kontrakt z EMI.
-
2014/05/11 23:46:40
Rynek muzyczny w Polsce jest bardzo złożonym, bardzo zróżnicowanym tworem, to wyścig szczurów gdzie wszystkie sposoby zdobywania "sławy" są dozwolone. Od mega fałszowania, po akcentowanie nagości. Wszelkie manewry dozwolone. Sprawę skierowania do odpowiedniej grupy docelowej twórczości wokalisty lub zespołu ułatwiają tego typu badania, szczególnie gdy chodzi o kwestie związane z promocją, marketingiem i pr.

Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznej

Kliknij aby dowiedzieć się więcej
Ksiazka: Biznes Muzyczny


Add to Technorati Favorites
Creative Commons License
Pewne prawa zastrzeżone
Patryk Gałuszka
katalog blogów - wjo.pl
hit counter