przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
Blog > Komentarze do wpisu
Spotify już w Polsce

Jak donosi strona ZAiKS - serwis Spotify jest już dostępny w Polsce. Ciekawe jak Spotify poradzi sobie u nas i jak wpłynie na lokalny rynek muzyczny. Wreszcie Deezer, obecny w Polsce od dłuższego czasu, ma konkurencję. Ceny jakie należy zapłacić za dostęp do katalogu Spotify - 10 PLN miesięcznie za dostęp ze stacjonarnego komputera i 20 PLN za dostęp Premium - powinny być atrakcyjne dla części odbiorców.

Konsumenci na wejściu Spotify nie stracą - większy wybór jest w ich interesie. Z drugiej strony należy zauważyć, że artyści, szczególnie ci niezależni, kokosów dzięki Spotify nie zarobią. Przykładowo, Zoe Keating – wiolonczelistka pochodząca z Kanady wydająca nagrania bez wsparcia wytwórni muzycznej – w IV kwartale 2011 r. dzięki 40573 odtworzeniom utworów w serwisie Spotify zarobiła niemal 150 USD. W I kwartale 2012 r. analogicznie 32227 odtworzeń dało jej ok. 132 USD. W tym samym czasie przychody artystki netto z serwisów sprzedających pliki i nośniki fizyczne wyglądały po zaokrągleniu następująco: iTunes 46478 USD, Bandcamp 25000 USD, Amazon 8352 USD, Amazon MP3 2821. Łączny przychód artystki z czterech wymienionych serwisów dał jej po zaokrągleniu 82651 USD, co wobec przychodów ze Spotify, wynoszących w analogicznym okresie 282 USD świadczy wyraźnie o przewadze modelu opartego na sprzedaży nośników nad modelem subskrypcyjnym.

Podobnie mało porywające dane pokazuje zespół Uniform Motion. Przykładowo, w 2010 r. jedno odsłuchanie ich utworu w serwisie Spotify dawało zespołowi 0,003 EUR, a jedno przesłuchanie całego albumu 0,029 EUR. W 2011 r. Spotify zaczęło płacić więcej - 0,0047 EUR za odtworzenie utworu i 0,042 EUR za album. Oznacza to, że jeśli posłuchacie ich nagrań w Spotify 10 razy, zespół dostanie 0,42 EUR. Jeśli będziecie słuchać ich albumu codziennie przez 3 lata (co da ok. 1000 odtworzeń), zespół otrzyma 42,30 EUR. Jak widać, na przyzwoite zarobki w Spotify mogą liczyć ci, którzy są bardzo popularni, tzn. mogą się cieszyć wieloma odtworzeniami wśród wielu fanów. Prawdopodobnie w nieco lepszej sytuacji są artyści współpracujący z największymi wytwórniami muzycznymi, bowiem ponoć z nimi Spotify rozlicza się na innych, nieco bardziej korzystnych dla właścicieli nagrań warunkach. Cała reszta, przynajmniej na chwilę obecną, powinna traktować Spotify bardziej  jako serwis pomagający w promocji, niż jako bardzo istotne źródło przychodów. Chyba, że lokalny Spotify w Polsce płaci inaczej niż na Zachodzie, ale czy mamy podstawy by tak sądzić?

wtorek, 12 lutego 2013, patrykgaluszka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznej

Kliknij aby dowiedzieć się więcej
Ksiazka: Biznes Muzyczny


Add to Technorati Favorites
Creative Commons License
Pewne prawa zastrzeżone
Patryk Gałuszka
katalog blogów - wjo.pl
hit counter