przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
Blog > Komentarze do wpisu
Podaż muzyki jest duża, sprzedaż pojedynczych tytułów już niekoniecznie

O tym, że nie jest łatwo zarobić na sprzedaży nagrań wiadomo nie od dziś. Ostrożne szacunki z końca lat 90. XX w. mówiły, że tylko jedna na dziewięć wydanych płyt jest w stanie zwrócić koszty. Dane, które znalazłem w serwisie digital music news świadczą o tym, że dziś wcale nie jest łatwiej.

Wspomniany serwis doniósł jakiś czas temu, że na 98 tysięcy albumów wydanych w USA w 2009 r. sprzedaż jedynie kilku przekroczyła milion sztuk. Co więcej, "jedynie 2,1% zdołało przekroczyć poziom 5000 sprzedanych sztuk". Innymi słowy - spośród wielu wydanych płyt bardzo niewielka liczba odnosi sukces komercyjny.

Oczywiście nie musi być tak, że sprzedaż 1 miliona sztuk gwarantuje zysk. Jeśli osiągnięcie owego 1 miliona wiązało się z poniesieniem znacznych nakładów na nagranie i promocję, wówczas zysków może nie być wcale. I na odwrót - przy niskich kosztach sprzedaż owych 5000 sztuk może przynieść zysk. Problem jednak polega na tym, że zapewne występuje korelacja pomiędzy nakładami na promocję a wysokością sprzedaży. Znaczy to tyle, że wprawdzie duże nakłady na promocję nie gwarantują zysku, jednak bez tych nakładów osiągnięcie wysokiej sprzedaży jest jeszcze trudniejsze. W związku z tym najważniejsze jest znalezienie właściwego balansu pomiędzy wydatkami na nagranie, dystrubucję i promocję, a oczekiwaną sprzedażą. Po prostu biznes, z tym że konkurencja jakby nieco większa niż gdzie indziej.

 

PS. Wpis ten zawierał jeszcze dwa niezwykle ciekawe akapity na temat innych danych, jednak serwis blox.pl raczył się zawiesić i wszystko przepadło. Być może wrócę do tych danych w kolejnym wpisie, jeśli znajdę czas i motywację do pisania o tym ponownie. W międzyczasie poszukam jednak mniej awaryjnej platformy blogowej, bo to co tu się dzieje skutecznie zniechęca do pisania czegokolwiek.

czwartek, 31 marca 2011, patrykgaluszka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/03/31 11:28:18
2,1% z 98 tyś? To przeraża! Czyli tylko ułamek albumów przynosi sukces komercyjny.

Co do zysku. Nie od dziś wiadomo, że intensywna promocja pozwala sprzedać byle barachło, Oczywiście są takie przypadki, że nawet miliony na promocję nie pomogą:]

Panie Patryku, blox jeszcze się nie obudził ze snu zimowego. może warto dać mu ostatnią szansę? Sam mam z blogiem ciekawostki czasem, ale przywiązałem się to swojego zakątka na bloxie.

W razie przeprowadzki proszę dać znać.
-
Gość: FonMedzik, nat-tor2-81.aster.pl
2011/03/31 16:24:38
Czemu mnie to nie dziwi? Może dlatego że bardzo dobrze znam realia sprzedaży tradycyjnego nośnika Cd w Polsce? (malutko było o tym w Pana książce - ale żaden label w Polsce nie przyzna się otwarcie jak tragiczna jest sytuacja...) A sytuacja (w dużym skrócie) wygląda tak Ze sprzedaż PREMIERY (sprzedaż kasowa) rzędu 1000 szt to NIEZŁY wynik. I nie piszę o artystach niezależnych - piszę o MAJORSACH. ;-)
Szczegóły - jak tylko opracuję dane i napiszę mniej enigmatycznie.
Dla lubiących tropić "światek" polecam analizę zamówień budżetowych sieci Empik. Bez zapłaconego haraczu (4 tys netto) albo znajomość (pozdrawiam jedno z ostatnich odkryć... niezależnych hehe) Empik NIE ZAMAWIA więcej jak 1000 szt albumu. Niezależnie od potencjału tytułu. Wiec - kochany teoretyczny nabywco nośnika CD - 1000 szt przy ponad 130 Empikach w Polsce daje (teraz troszkę matematyki) ILE? sztuk na półce w statystycznym sklepie? CUDEM sprzedażowym Był Bednarek (naprawdę CUDEM) itd itp.
-
2011/03/31 17:12:28
@brokenhope - fajnie byloby porownac dane z poprzednich lat, dopiero taka analiza moglaby cos wiecej wyjasnic... niestety nie mam dojscia w Nielsen SoundScan, ale w wolnej chwili przeszukam ich strony, moze sami upublicznili raport np. z danymi cala dekade, poczytac cos takiego to bylby prawdziwy rarytas;

@FonMedzik - ze jest slabo w PL to wiemy, te dane dotycza USA i z nich wynika, ze tam tez niespecjalnie... wspomniane szczegoly chetnie poznam, takie ciekawostki z pierwszej reki zawsze milo sie poznaje, nawet wziawszy pod uwage, ze badawczo zajmuje sie w chwili obecnej wylacznie nosnikami niematerialnymi
-
2011/03/31 20:53:53
zastanów się 8x nad przenosinami, bo przy obecnej częstotliwości dodawania nowych wpisów proces relokacji może okazać się zbyt kosztowny [sorry, pojechałem trochę mową firmową].

ALE! przenosiny na BLOGGERA [o czym i ja myślę i coraz bardziej przekonany do tego jestem] to nie jest głupi plan. poza tym- po przenosinach raczej [socjologia] będzie Ci się chciało pisać, bo to nowe toto i... nowe i fajne ;)

dobrze Ci zrobi.

reasumując: odczucia mam ambiwalentne. tak co do przenosin jak i co do sprzedaży płyt również. i nie tylko płyt. ogólnie mediów fizycznych jak np. pisma, którą to branżę znam [jutro minie 10 lat od kiedy w tym robię].
10-qrwa-lat. indżoj, zią!

Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznej

Kliknij aby dowiedzieć się więcej
Ksiazka: Biznes Muzyczny


Add to Technorati Favorites
Creative Commons License
Pewne prawa zastrzeżone
Patryk Gałuszka
katalog blogów - wjo.pl
hit counter