|
przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
Blog > Komentarze do wpisu
Wrażenia po festiwalu Netaudio Berlin 2009
W Berlinie kończy się dziś festiwal Netaudio Berlin 2009 - bodaj największa impreza poświęcona wyłącznie darmowej muzyce wydawanej na licencjach Creative Commons. W ciągu trzech nocy wystąpiła ścisła czołówka sceny netaudio. Była to głównie muzyka elektroniczna, eksperymentalna oraz pop, trip hop, dubstep, hip hop, nujazz, dub, 8-bit. Obszerną relację z muzycznej części wydarzenia napisałem w serwisie netaudio.pl, więc tutaj podzielę się innymi obserwacjami. Konkretnie chodzi mi o stan sceny netaudio na tle całego "rynku" muzycznego. Z jednej strony na festiwalu wystąpili artyści w niczym nie ustępujący tym, którzy nagrywają dla tradycyjnych wytwórni muzycznych. Z drugiej jednak strony odniosłem wrażenie, że cała impreza ma jednak charakter niszowy. Oczywiście organizacja była wzorowa - dopisali zarówno artyści, jak i publiczność, było więc praktycznie wszystko co powinno znaleźć się na takim festiwalu. Wrażenie niszowości (a może elitarności) odniosłem może dlatego, że cały czas miałem poczucie, że wszyscy, którzy znaleźli się na festiwalu dokładnie wiedzą co to jest netaudio i dlaczego warto takiej muzyki słuchać. Zabrakło mi więc nowej publiczności, osób które dzięki festiwalowi zainteresują się zjawiskiem i zaczną słuchać muzyki wydawanej na licencjach Creative Commons. Odniosłem też wrażenie, że festiwalowi dobrze zrobiłoby zainteresowanie "mainstreamowych" mediów. Jako że nie mówię po niemiecku, mogę się oczywiście mylić... może radio i telewizja masowo informowały o wydarzeniu, jedynie kamery i mikrofony umknęły mojej uwadze na miejscu...? Mimo to festiwal uważam za bardzo udany. Może wrażenie elitarności wynika z tego, że festiwal odbył się w Berlinie, gdzie każdego dnia odbywają się bardzo atrakcyjne imprezy kulturalne? Może gdyby zorganizowano coś takiego w Polsce, wówczas media poświęciły by zjawisku dużo więcej uwagi? Tak czy inaczej, ważne by o netaudio mówiło się coraz więcej, tak by artyści zaczęli dostrzegać w nim coraz poważniejszą alternatywę dla tradycyjnej ścieżki kariery. A oto zdjęcie jednego z występów na mniejszej scenie... Więcej szczegółów w serwisie netaudio.pl.
niedziela, 11 października 2009, patrykgaluszka
TrackBack
|
Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznejKliknij aby dowiedzieć się więcej
Pewne prawa zastrzeżone Patryk Gałuszka |