|
przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
Blog > Komentarze do wpisu
Polska elektronika do ściągnięcia: lukeing forward - Wandering in Urban Fog
Od dłuższego czasu chciałem zachęcić was do pobrania i posłuchania wydawnictwa lukeing forward - Wandering in Urban Fog. Nie napisałem o nim wcześniej głównie dlatego, że chciałem posłuchać całości więcej niż raz. W międzyczasie minął prawie miesiąc od premiery i wydawnictwo to zostało już szczegółowo opisane przez kolegów (zerknijcie m.in. tu, tu i tu). Zamiast więc rozpisywać się samemu, zacytuję materiał jaki otrzymałem od autora (to poniżej). Dodam tylko, że mi nagrania te się spodobały, a fakt, że stoi za nimi rodzimy twórca, tym bardziej cieszy. Całość ukazała się w niemieckim netlabelu Rec72, specjalizującym się w muzyce elektronicznej. ![]() A teraz wspomniany cytat: "Dziewięć premierowych kompozycji rejestrował on przez pół roku w swoim domowym studiu, które tak naprawdę „domowe" jest tylko z nazwy. Każdy z brzmieniowych elementów to efekt ogromnego nakładu pracy włożonej w każdy sampel, szmer czy przester, w każde uderzenie i we wszystkie „przeszkadzajki". Ten fan Erika Truffaza, Tomasza Stańko i Johna Scofielda, oraz Korna, Pink Floyd i Portishead, przygotował zestaw dźwiękowych ekspozycji z pogranicza elektroniki, jazzu oraz muzyki filmowej. Jak sam autor Wandering in Urban Fog przyznał, dla niego to po prostu „brudna elektronika", o wyraźnie szybkim tempie, oscylującym wokół 130-140 uderzeń na minutę, dodatkowo nasączona synkopowym, jazzowym syropem, którego ulatniające się niebezpieczne opary dają natychmiastowy efekt narkotycznego oderwania od rzeczywistości." koniec cytatu. Aby ściągnąć tę płytę za darmo kliknij tu: lukeing forward - Wandering in Urban Fog. Możecie też zajrzeć na stronę autora oraz jego profil na MySpace. niedziela, 16 listopada 2008, patrykgaluszka
TrackBack
Komentarze
2008/11/18 20:45:12
wiesz mlonxie, ze nie uwazam sie za fana elektroniki, ani tym bardziej za autorytet... tym bardziej wiec, jesli cos mi podejdzie, a szczegolnie juz cos krajowego, to chetnie to opisze - tak bylo tym razem... moze jednak jakis fan i znawca elektroniki skrytykuje - zapewne bardziej ma do tego kompetencje... krytykowac to moge gitarowe granie ;)))
a promocja w istocie pomyslana niezle - ja dowiedzialem sie przez last.fm, ale potem jeszcze gdzies widzialem infa (poza blogami) 2008/11/18 21:58:14
tak: ty z lasta, ja z lasta, ktoś z jamendo; pojawiały się zajawki tu i ówdzie...
o zasadności promocji teraz: nadal uważam, że płyta może się podobać, ale nie podoba mi się. brak w niej mocy. jest inwencja, jest misterna tkanka, jest to wszystko, co powinno definiować dzieło skończone.. ale brak w tym tegoczegoś. bez tegoczegoś niestety- nawet mozolnie skonstruowany netmediaplan runie. przepraszam Łukaszu, długo się zastanawiałem, czy zapodać wpis o twojej płycie na netmuzyce, o co prawdopodobnie zabiegałeś mimochodem (chociaż prawdopodobnie nie). otóż- aby Cię nie urazić skorzystałem z bloga PGA by wyrazić swoje zdanie- jeszcze nie teraz, chociaż dopinguję. za mało tegoczegoś, iskry, powalacza, zajebania, transu, bólu, emocji, pardonu, półgębka... i tak, z wykorzystaniem komentarza na nie swoim blogu napisałem recenzję, którą chciałem napisać na swoim, ale honor netaudiofila mówił- nie! nie pisz na netmuzyce o rzeczach niedobrych. to jest płyta niedobra/ to nie jest dobra płyta. i mimo tego, że jest polskiego artysty. i mimo tego, że jej nie wyszperałem przypadkiem znajdując- nadal twierdzę, że następna powinna być lepsza. pga, dziękuję za gościnne łamy, na których mogłem [samemu nie zakładając tematu] wyrazić się subiektywnie. jak zawsze pozdrawiam mLx 2008/11/19 17:27:14
Dzieki za wpis na blogu, dzieki temu jakos udaje sie zdobywac nowych sluchaczy;)
mlonx - nie ma sprawy, nie kazdemu mu sie wszystko podobac, ja sie nie obrazam:) Wiem, ze plyta moglaby byc lepsza i kolejne, najnowsze produkcje uwazam, ze sa lepsze - to jest moj cel, rozwijac sie i robic stojace na co raz wyzszym poziomie "utwory". Poza tym dostaje bardzo duzo pozytywnych opinii, czasem nawet bardzo pozytywnych i to mnie cieszy:) Niestety nie stac mnie na profesjonalny mastering, a czuje, plyta mimo wszystko bylaby odbierana nieco inaczej, gdyby jej koncowe brzmienie bylo naprawde na swiatowym poziomie. 2008/11/20 16:18:19
@lukeingforward - powodzenia, trzymam kciuki za nowe produkcje - mam nadzieje, ze bedzie o czym pisac na blogu
2008/11/20 19:16:16
Tez mam taka nadzieje:) Jesli nie znajde w najblizszym czasie (1-2 miesiace) konkretnego komercyjnego labelu (czyli po prostu niemalego w ktorym wydawanie nic by mi nie dalo poza jakas satysfakcja), to wydam nowy material w jakims netlabelu.
Pewnie interesuja Was tez statystyki - album sciagnalelo poki co (ze strony netlabelu + Jamendo) 1621 osob. Moim zdaniem jak na taki raczej niemainstreamowy gatunek, to jest naprawde niezly wynik. A ze co jakis czas pojawiaja sie newsy w nowych miejscach, to licze, ze ta liczba jeszcze wzrosnie. 2008/11/21 08:30:15
o tak, statystyki zdecydowanie mnie interesuja... te ktore podajesz sa jak sadze niezle, biorac pod uwage, ze gdybys wydal plyte komercyjnie na CD, mialbys pewnie mniej niz 10% tego...
do tych statystyk trzeba doliczyc jeszcze ewentualna wymiane w P2P inna sprawa to ile osob z tych, ktore sciagnely, rzeczywiscie posluchaly plyty, mozna to jak sadze czesciowo na last.fm obserwowac 2008/11/21 14:04:48
Tak, masz racje - jakbym to wydal w labelu to zapewne nawet mniej niz 10% by to przesluchalo. Wlasnie dlatego uznalem, ze netlabel to lepsze rozwiazanie. A co do last.fm to oczywiscie swietny portal, pozwala na obserwowanei interesujacych statystyk, ale pamietaj, ze nie wszyscy maja tam profile. Z moich znajomych nawet mniej niz 10% ma tam profil, wiec liczby sluchaczy na last.fm nie mozna traktowac jako odpowiadajacej rzeczywistosci.
|
Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznejKliknij aby dowiedzieć się więcej
Pewne prawa zastrzeżone Patryk Gałuszka |
miałem o tym napisać u siebie, ale nie napisałem. nie twierdzę, że płyta nie może się podobać, bo podobać może się wszystko- ale tutaj chciałem o czymś innym.
o promocji chciałem- artysta Łukasz bowiem rozpropagował swoje dzieło w bardzo pracochłonny, acz skuteczny sposób...
w jaki sposób Patryku dowiedziałeś się o tej płycie?