przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
Blog > Komentarze do wpisu
Polskie blogi o netaudio - wstęp

Od dłuższego czasu zbieram się do napisania o polskich blogach poświęconych netaudio - darmowej muzyce udostępnianej w internecie na licencjach Creative Commons. Blogów takich jest coraz więcej, na bieżąco staram się je śledzić. Pomyślałem, że warto zainteresować nimi więcej osób - i stąd ten wpis.

Zwykłe mp3 blogi (zwane też audioblogami) zajmują się zazwyczaj muzyką wydaną w "normalnym" obiegu. O zwykłych mp3 blogach pisałem w marcu. Zasady na jakich zwykłe audioblogi udostępniają muzykę w sieci nie są do końca jasne. Z reguły udsotępniają pliki mp3 przez krótki czas, naruszając przy tym prawo autorskie. Nikt się jednak tego za bardzo nie czepia, bo mp3 blogi stanowią coraz bardziej wpływowy kanał promocji muzyki. Czyli nawet jeśli nie do końca legalnie - pomagają branży muzycznej.

Problemu takiego nie ma z netaudioblogami, czyli blogami udostępniającymi i promującymi muzykę wydaną na licencjach Creative Commons. Z treści licencji Creative Commons wynika, że muzykę taką możecie legalnie za darmo ściągnąć lub odsłuchać na własny użytek, a także udostępniać ją na zasadach niekomercyjnych w internecie. Korzytają z tego właśnie blogi poświęcone netaudio - udostępniając linki do plików, albo czasami same pliki mp3. Ponieważ takie blogi działają w pełni legalnie, znajdziecie na nich całe albumy - generalnie dużo więcej muzyki niż na zwykłych mp3 blogach. Netaudioblogi siłą rzeczy zajmują się muzyką mniej znaną, niszową, alternatywną, co nie znaczy, że gorszą. O tym można się przekonać czytając blogi o netaudio i słuchając prezentowanej tam muzyki.

Można stwierdzić, że istnieje pewne podobieństwo między netlabelami a netaudioblogami. Z pewnością w niejednym przypadku funkcje te się przenikają. Najoczywistszą różnicą jest cel działania. Netlabele zajmują się głównie "wydawaniem" muzyki, która jest potem przesłuchiwana i w wybranych przypadkach opisywana przez twórców netaudioblogów. Na tej scenie jednak niewiele jest działań mocno uregulowanych, więc granica między netlabelami a netaudioblogami jest delikatna. Oddolne działanie indywidualnych internautów jest z pewnością jedną zalet całego ruchu netaudio. O konkretnych blogach w następnych wpisach.

środa, 04 czerwca 2008, patrykgaluszka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/06/04 18:07:02
dodam moze, ze slowo "netaudioblog" nie jest zbyt mocno uzywane (Google podaje tylko 3 wyniki), ale tak to chyba trzeba nazwac, jesli chce sie jakos odroznic zwykle mp3 blogi od tych zajmujacych sie netaudio...? a moze nie trzeba odrozniac?
-
2008/06/04 20:09:53
hej-hopsa!
ciekawym dalszego ciągu.

ale swoim zwyczajem- od razu coś dopowiem w komęcie, bom znawcą tematu nielichym, nieskorumpowanym [jeszcze] i nadal aktywnym, co lada chwila może się zmienić:

podstawową cechą [chcianą, czy nie] blogowania o netaudio jest wspieranie netaudio jako zjawiska, które niebawem stanie się naprawdę trampoliną dla artystów, których zadaniem jest tworzyć i być słuchanymi...

stop, o Patryku! czym jest netaudio, jakie są jego wady i zalety, co jest w nim dokuczliwego i po co właściwie tworzymy te tuby promujące, wyciągające z odmętów przeróżne cacka- napiszesz?
-
2008/06/04 20:58:52
hola, wiele czesci Twojej wypowiedzi mnie zaciekawilo, tudziez zaniepokoilo:

piszesz: "bom znawcą tematu nielichym, nieskorumpowanym [jeszcze] i nadal aktywnym, co lada chwila może się zmienić" - czy masz na mysli to, ze lada chwila Cie skorumpuja czy tez masz zamiar przestac byc znawca tematu aktywnym? - obie opcje zle wroza polskiemu netaudio, wiec prosze o wyjasnienia!

"podstawową cechą [chcianą, czy nie] blogowania o netaudio jest wspieranie netaudio jako zjawiska, które niebawem stanie się naprawdę trampoliną dla artystów, których zadaniem jest tworzyć i być słuchanymi..." - zgadzam sie w 100%, lub chcialbym zeby tak bylo, tzn. zeby netaudio bylo trampolina dla artystow (oby!)... widze potencjalne trudnosci, ale o tym kiedy indziej...

"czym jest netaudio, jakie są jego wady i zalety, co jest w nim dokuczliwego i po co właściwie tworzymy te tuby promujące, wyciągające z odmętów przeróżne cacka- napiszesz?" - sure, ale moze i Ty napiszesz? ciekaw jestem roznych opinii... z naukowym wyjasnianiem zjawiska ruszam za jakis czas, dam znac...
-
2008/06/04 21:26:57
1. czyli korupcja i atkywność.
ad1. kto wie?

2. trampoliny i tuby
ad2. czasu trzeba, ale żenady mnóstwo pozostanie, patrz p3.

3. zady i walety
ad3. nie skłaniam się do tego typu publicystyki- co najwyżej mogę polemizować. słaby jestem w tezach i wariantach, zostawię więc to Tobie.

ale licz na to, że Cię wypunktuję :)

pozdro ziom
mlx

Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznej

Kliknij aby dowiedzieć się więcej
Ksiazka: Biznes Muzyczny


Add to Technorati Favorites
Creative Commons License
Pewne prawa zastrzeżone
Patryk Gałuszka
katalog blogów - wjo.pl
hit counter