|
przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
Blog > Komentarze do wpisu
Jak założyć netlabel?
Krótki poradnik dla wszystkich, którzy chcieliby założyć netlabel a nie do końca wiedzą jak się za to zabrać. Sprawa jest prostsza niż mogłoby się wydawać. Najpierw jednak definicja netlabela: "Netlabel (nazywany również on-line label, web label lub mp3 label) to ogólna nazwa firm i nieformalnych grup zajmujących się szczególnym sposobem dystrybucji muzyki w Internecie, głównie w formie elektronicznej (w postaci skompresowanych plików MP3 lub Ogg Vorbis). (...) Podstawowa różnica między netlabelem, a tradycyjną wytwórnią płytową polega na tym, że netlabel udostępnia swoje wydawnictwa w formie elektronicznej, poprzez internet i często za darmo, w przeciwieństwie do tradycyjnych wydawnictw bazujących na płytach winylowych, CDDVD. Bardzo często muzykę wydaje się na licencjach, które umożliwiają swobodne rozpowszechnianie oraz wykorzystanie utworów, z jednoczesnym zachowaniem praw przez autora np. na podstawie licencji Creative Commons." (definicja za Wikipedią; prawdziwie naukowej definicji jeszcze chyba nie ma).
Czyli - netlabel niekoniecznie musi być firmą (a jego działalność nie musi być nigdzie rejestrowana), z reguły zajmuje się głównie promocją i dystrybucją w internecie, przy czym materiał muzyczny jest nagrywany niezależnie przez artystów, oni także zachowują pełne prawo do rozporządzania nim. Jak widzicie definicja jest dość ogólna i tworzona głównie w opozycji do tradycyjnych wytwórni muzycznych. A teraz poradnik. Jest na pewno wiele sposobów by mieć swój netlabel. Ja proponuję następujące kroki:
piątek, 23 maja 2008, patrykgaluszka
TrackBack
Komentarze
patrykgaluszka
2008/05/23 19:47:10
Koledzy i kolezanki od netaudio, pewnie cos pominalem, a wy macie jeszcze inne sztuczki i porady - dajcie znac :)
2008/05/23 21:18:09
o! poradnik! hehe :)
może to i fajna rzecz, więc proponuję dodać punkt zero, to jest: chcesz założyć netlabel? zastanów się, czy jesteś na to gotowy! to jest ciężka praca: artyści mają muchy w nosie, archive się wiesza, na last.fm ci nie będą ufać, hosting kosztuje, webmaster jest zajęty, graficy strajkują... i znowu- artyści mówią: "a dlaczego? ja się nie zgadzam, to głupi pomysł, z całym szacunkiem", zatwierdzają projekt, potem się wycofują, zmieniają lub rezygnują... nawet jak uda Ci się zebrać 3 płyty do opublikowania pod szyldem własnego netlabela- prawdopodobnie opublikujesz dwie. a potem stracisz do tego wszystkiego serce i nerwy Ci puszczą. wiem, co mówię: netmuzyka miała mieć swój label, taki z dedykowanymi artystami, a nie tak, jak teraz- składankowy. ale jeszcze raz powtórzę- praca z artystami jest totalnie pojebana. trzeba mieć dużo sampozaparcia i dobrej woli. nie chce mi się i nie mam czasu, ale myślałem o tym: zbierać adresy netlabel, np. przez kwartał, katalogować je jakoś... i za rok od tego kwartału sprawdzić, jaki procent ich jeszcze działa. można opracować prostą metodę takiego badania, ale ktoś musi przy tym posiedzieć, ja się nie piszę... a po co to wszystko? żeby czarno na białym pokazać, że netlabel żyje krótko- ostry start, potem dołek, lekki wzwód i śmierć. potem tylko podtrzymywanie miejsca na serwerze, wreszcie url nie istnieje. + oczywiście wyjątki potwierdzające tę regułę. bo netlabel to tylko strona internetowa, twór wirtualny. ale wracając do rzeczy, sorki za dygresję: chyba że nie zależy Ci na jakości i bierzesz co dają. bo nie daj Boże skrytykować, albo dokonać innej selekcji niż przewidziana przez artystę! więc jeśli stać Cię na kompromisy, albo masz za dużo czasu- startuj z netlabelem. skąd brać artystów? proponuję najpierw jakoś zaistnieć w sieci. udzielać się, stać się specjalistą w dziedzinie. potem opracować jakis gryplan [dobra, Patryk- gryplan to taki prawie biznesplan] i wyciągać ciekawych artystów z for muzycznych, majspejsów, lastefemów i innych, ale nie wiem jakich stron. aha- i najlepiej być poliglotą, bo najlepszy netlabel to netlabel wielonarodowościowy. ok, rozszerzyłem nieco temat, ciekawym opinii czytelników pga pozdrawiam emeliks 2008/05/23 22:22:43
netmuzyka.wordpress.com/2008/05/23/w-nawiazaniu-do-galuszkowego-poradnika/
można to nazwać trackback'iem ;) pzdr mlx 2008/05/23 23:11:22
dzieki Emeliksie za rady, niech ludzkosc zakladajac netlabele ma swiadomosc w co sie pakuje :)
dodam, ze pomysl na ten wpis przyszedl mi do glowy jak zerknalem na slowa kluczowe wyszukiwane w googlach... znak ze ktos tam zbiera sie do zalozenia netlabela... 2008/05/23 23:26:59
jeszcze jedno, tak w kwestii formalnej: do punktu piątego jest w "poradniku" jak zakładać, natomiast reszta to raczej "jak prowadzić", więc...
więc co? więc nic, tak sie czepłem ;) pozdro mlx 2008/05/24 01:03:07
ech, patryku! swietnie. dobrze, ze powstal ten tekst :) uwagi mlonxa tez niczego sobie :) no, to moge juz teraz zasnac spokojnie :)
pzdr! 2008/05/24 20:16:03
ha, ziom!
położyłem właśnie [z jeszcze niestwiedzonym sukcesem] nową niesencję na lasta i archive. chcesz coś wiedzieć? poradnik: jak założyć netlabel lepszy miałby odzew, gdyby nazywał się: "jak, do chuja, położyć ponad 10 plików na archive" i kontynuacja "jak, do siura, przekonać adminów z lasta, że te wszystkie pliki są legalne". służę pomocą, chociaż co do lasta, to nadal nie wiem... tam się chyba ktoś po prostu mocno opiedala, że nie będę przebierał w słowach... ale już chyba wiem jak sobie to wszystko Ci Oni wymyślili, więc zainteresowany, służę pomocą! ale uwierz, Patryku- praktyka to zupełnie inna baja... 2008/05/24 21:08:45
alez Emeliksie opisz praktyke, koniecznie opisz! na pewno podlinkuje, a ludzkosc bedzie z rozkosza czytac, niech wiedza krok po kroku nie tylko jak sobie zalozyc netlabel, ale takze jakie klody im beda rzucac pod nogi...
howh! 2008/05/26 21:18:13
ty!!
popa! ccm.blox.pl/html słabo, eee? :) pod nosem Ci końqręcja rośnie. albo i nie konkurencja, zatem wspieraj!! |
Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznejKliknij aby dowiedzieć się więcej
Pewne prawa zastrzeżone Patryk Gałuszka |