przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
Blog > Komentarze do wpisu
Badanie TNS OBOP: Muzyczny portret Polaków
TNS OBOP opublikował właśnie skrócony raport badania "Muzyczny portret Polaków". Zrealizowano je na zlecenie agencji STX JAMBOREE na reprezentatywnej grupie 1005 Polaków w wieku powyżej 15. roku życia, w okresie listopad-grudzień 2007 r.
 
Ze skróconego raportu możemy się dowiedzieć m.in., że jedynie 13% Polaków prawdziwie pasjonuje się muzyką: lubi muzyczne eksperymenty, słucha różnych, nowych gatunków muzycznych, a także często uczestniczy w wydarzeniach muzycznych. Poza tym sporo informacji o charakterze ciekawostek, np. że 34% respondentów zdarza się "brać kąpiel i podśpiewywać".
 
Prawie rok temu pisałem o podobnych badaniach przeprowadzonych przez TNS OBOP w przeszłości. Wtedy lista gatunków o jakie pytano respondentów była ułożona niepoprawnie. Pytano wtedy m.in. o "współczesną muzykę czerpiącą z folkloru", która jak się okazało, została wybrana przez 78% badanych i stała się najpopularniejszym z gatunków. Oczywiście większość gatunków współczesnej muzyki popularnej czerpie z folkloru (np. rock, reggae, disco polo, blues, jazz), więc pytanie było nieco pozbawione sensu. Tym razem jest trochę lepiej:
Muzyczny portret Polaków, Własność TNS OBOP, wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: "Muzyczny portret Polaków", Informacja prasowa, © Własność TNS OBOP http://www.tns-global.pl/uploads/6066/TNS_OBOP_Muzyczny_portret_Polakow.doc wszystkie prawa zastrzeżone.
 
Napisałem "trochę lepiej", bo można spytać czy muzyka "Dance & DJ" nie jest podgatunkiem w ramach muzyki elektronicznej? Albo czy co to za gatunek "muzyka przedwojenna" - stary jazz i muzyka klasyczna też tu wchodzą? Generalnie wygląda na to, że w badaniu operowano kategoriami handlowymi (np. muzyka filmowa) wymieszanymi z kategoriami muzykologicznymi.
 
Mimo tych drobnych zastrzeżeń, fajnie że robi się takie badania. Zapewne najciekawsze wyniki są w pełnej wersji raportu. Tak czy inaczej, badania tego typu powinny stanowić wstęp do poważnych badań jakościowych - ilościówką nie poza się faktycznych podstaw preferencji muzycznych i sposobów w jaki one się kształtują.
czwartek, 15 maja 2008, patrykgaluszka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/05/15 20:29:37
juz to gdzieś, kiedyś pisałem... czy nie na pga czasem? o czym?
brałem kiedyś udział badaniu podobnym, choć zgoła w innym celu powołanym...

sorry, reklama agresywna [zajmująca mi pół laptopa!] przeszkadza mi w napisaniu komentarza- czy zmieniły się zasady na blox'ie? można to tak?

czy to Twój, Patryku pomysł na parę złotych? sądzisz, że kupię nudle?

mnie osobiście dobijają reklamy w necie, nie wiem jak Ciebie...

ok. badanie- warto dobrać się nie do wyników, a do metodologii i samych danych! to by była prawdziwa frajda!

a tak- zgadzam się. kategorie są cudaczne. jednak- gdybyś spytał np. Zośkę z bufetu, czy słucha, dajmy na to- house'u- odpowiedziałaby pewnie, że nie. chociaż czasem leci i jej się podoba eska, ale co to house?

jeszcze jedno: 3x [chyba, nie jestem pewien] yamaha sponsorowała coś takiego jak festiwal miłośników muzyki elektronicznych [Pisz, Mazury].

Byłem tam, niestety. Fajne cacka stały w holu domu kultury, ale panel dyskusyjny miał mniej-więcej taki przebieg:

-Kto słucha "Trójki pod księzycem" ręka do góry!
-Kto uważa, że obecny to Marek Biliński i nieobecny niestety dziś Wiesław Komendarek to guru polskiej muzyki elektronicznej?
-Kto sądzi, że muzyka techno nie jest muzyką elektroniczną?

itd.

Wszyscy- oczywiście- podnosili ręce, że tak- słucham, oni są guru, techno to nie elektronika...

Był to rok... Może 2002, może 2003. Słabo?

Krzyczałem nawet- gdzie tam! Techno niszczy Jarre'a, Vangelisa i Tangerine Dream! To sieka dla nastukanych narkomanów i z muzyką nie ma nic wspólnego!

Marek Biliński spał wtedy w tym samym wynajętym domu co ja. Piętro wyżej.
Chciałem pójść na górę i mu parę rzeczy wyklarować, ale zamknął się, skubany, na klucz.

Był Gwiazdą.

Ale dłuuugi kokmentarz, ja pierdzielę :)

Dobra- kończę! Niespójna jest moja wypowiedź, ale cel jest jasny: nie dość, że mój blog traktuje o niszy jaką jest netaudio, to jeszcze gatunki na nim polecane znajdują się w najniższych słupkach badania...

To się nazywa strzał w kolano :)

I DOBRZE MI Z TYM!

Pozdrawiam przeserdecznie
emeliks
-
2008/05/16 11:32:22
ejże Emeliksie, te nudle to tylko pomysł Bloxa, widac strona komentarzy juz nie nalezy do mojego bloga tylko do nich...

moj blog z zalozenia ma warunek non commercial, inaczej lamalbym niektore licencje CC, czyz nie?

w kontekcie tego co piszesz to z ta elektronika wtopili podwojnie - nie dosc ze moze tu podejsc house czy techno, to moze jeszcze jean m. jarre, ale juz nie chill-out (w wynikach podany razem ze smooth jazzem), ktory tez bywa na komputerach robiony nader czesto...

gatunki to dosc ciezka sprawa, sporo ksiazek o tym napisano, z czego niewiele zreszta wynika, moze i sam cos powiniennem napisac?
-
2008/05/16 21:09:13
o gatunkach... pisz, byle rzetelnie!
bo łatwo się pogubić- elvis niedawno o tym parę zacnych słów wyartykułował
mynameiselvis.wordpress.com/2008/05/10/rozkosze-krytyki-muzycznej/
przy okazji- polecam bo fajny blog!

porusz ziom termat gatunków!
a nożyce na to: "niemożliwe!" ;)
-
2008/05/17 09:16:31
o gatunkach napisze, postanowione, tylko musze to jakos zebrac, wiec troche potrwa, a i jeszcze poczekam az jedna zacna ksiazka na ten temat do mnie dotrze, moze rzuci jakies nowe swiatlo...

Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznej

Kliknij aby dowiedzieć się więcej
Ksiazka: Biznes Muzyczny


Add to Technorati Favorites
Creative Commons License
Pewne prawa zastrzeżone
Patryk Gałuszka
katalog blogów - wjo.pl
hit counter