przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
Blog > Komentarze do wpisu
Przyszłość muzyki: model subskrypcyjny
Kontynuując poprzedni wpis powiniennem napisać o modelu sprzedaży muzyki wykorzystywanym przez iTunes ("płać za ściągnięcie" - pay-per-download). Plany zmieniłem, ponieważ jeden z czytelników podał linka do informacji, że Last.fm wprowadza możliwość odsłuchiwania na swojej stronie całych albumów. Niby już od dawna była taka możliwość, ale dotyczyło to tylko albumów mniej znanych artystów oraz muzyki wydanej na licencjach Creative Commons. Teraz Last.fm wprowadza możliwość odsłuchiwania muzyki wydawanej przez majors co stanowi przełomową zmianę. Pomysł Last.fm skomentuję w następnym wpisie, teraz krótko o tym czym jest model subskrypcyjny i dlaczego jest dla konsumentów lepszy od modelu pay-per-download.
 
Model subskrypcyjny zakłada zaoferowanie konsumentom nieograniczonego dostępu do muzyki w zamian za płacony co miesiąc abonament. Przykładem serwisu działającego według tego modelu jest Rhapsody, które za 14,99 USD miesięcznie umożliwia nieograniczone odsłuchiwanie całego swojego katalogu (obecnie ponad 4 miliony utworów) na komputerze lub przenośnym odtwarzaczu. Można płacić niższy abonament w wysokości 12.99 USD, jednak bez możliwości odsłuchiwania muzyki na odtwarzaczach przenośnych. Wadą tego drugiego rozwiązania jest konieczność posiadania połączenia z internetem podczas korzystania z usług Rhapsody.
 
Zasadnicza różnica pomiędzy iTunes a serwisem subskrypcyjnym typu Rhapsody polega na tym, że w iTunes płaci się za każdy ściągnięty utwór (ok. 1 USD), podczas gdy w modelu subskrypcyjnym płaci się abonament za dostęp do wszystkich utworów. Czyli utwór kupiony w iTunes możemy mieć na dysku swojego komputera "na zawsze" (tzn. dopóki nie padnie nam dysk lub nie ukradną iPoda), natomiast utworów z Rhapsody będziemy mogli słuchać tylko tak długo, jak długo płacimy abonament. Przewagą modelu subskrypcyjnego jest to, że słuchacz otrzymuje dostęp do całego katalogu serwisu - może słuchać dostępnych w nim utworów dowolnie dużą ilość razy, tak długo, jak długo płaci abonament. Innymi słowy koszt przesłuchania 1000 utworów w Rhapsody to 15 USD miesięcznie, a w iTunes 1000 USD, z tym że w iTunes dostajemy tę muzykę "na własność", a w Rhapsody nie. W Rhapsody też istnieje możliwość zakupu utworów na sztuki, jest to jednak dodatek do ich usług, a ceny są takie jak w iTunes.
 
Dotychczas model iTunes - "płać za ściągnięcie" wygrywał - głównie dzięki popularności iPoda. Muzyki kupionej w Rhapsody na iPodzie nie odtworzycie. Zresztą o czym tu mówić - Rhapsody dostępne jest tylko dla mieszkańców USA, iTunes też jest nieobecne w Polsce. Mimo popularności modelu "płać za ściągnięcie" uważam, że przyszłość należy do modelu subskrypcyjnego. Jest on bowiem szczególnie atrakcyjny dla osób, które słuchają dużo muzyki i nie są zainteresowane kolekcjonowaniem plików. W Rhapsody można posłuchać wszystkiego za cenę zbliżoną do ceny jednej płyty kompaktowej miesięcznie. Jeśli coś nam się szczególnie spodoba, wówczas kupimy sobie prawdziwy krążek - winyl, kompakt, a nie pliki z DRM dostępne w iTunes.
 
Wszystko zależy oczywiście od wysokości abonamentu i szerokości oferty serwisu subskrypcyjnego. W przypadku zaoferowania dużego wyboru muzyki oraz niskiego abonamentu, model ten może spotkać się z zainteresowaniem ze strony konsumentów. Jeśli dotychczas Rhapsody nie podbiło świata, to głównie z racji przyzwyczajeń słuchaczy lubiących "posiadać" muzykę oraz z powodu problemów z licencjonowaniem katalogów wytwórni poza USA.
 
I dlatego bardzo cieszy informacja, od której zacząłem. Wprawdzie Last.fm dopiero zaczyna stawać się serwisem subskrypcyjnym z prawdziwego zdarzenia (i to jedynie w USA, Wielkiej Brytanii i Niemczech), jednak nie wątpię, że dotrą oni z tymi usługami do nas prędzej niż Rhapsody. Więcej w następnych wpisach, w których z przyjemnością mocniej rozprawię się z modelem "płać za ściągnięcie" i DRM.
niedziela, 27 stycznia 2008, patrykgaluszka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznej

Kliknij aby dowiedzieć się więcej
Ksiazka: Biznes Muzyczny


Add to Technorati Favorites
Creative Commons License
Pewne prawa zastrzeżone
Patryk Gałuszka
katalog blogów - wjo.pl
hit counter