przemysł kulturowy, biznes muzyczny, ekonomia kultury, muzyka popularna, media, fonografia, ekonomia własności intelektualnej, zarządzanie kulturą, marketing muzyki, netlabel, mp3 blog, popular music studies
Blog > Komentarze do wpisu
Porównanie cen plików i płyt w Polsce - podsumowanie
Dość już wpisów o muzyce świątecznej, czas wrócić do tematów ekonomicznych. W listopadzie postanowiłem porównywać przez ponad miesiąc ceny płyt kompaktowych i plików muzycznych jakie można kupić w Polsce. Zacząłem tym wpisem, a skończyłem tym. Do tematu będę wracał w przyszłym roku, ale tymczasem krótkie podsumowanie analiz. Wnioski można ująć następująco:
  1. Ceny plików muzycznych są cały czas na wysokim (w porównaniu z płytami kompaktowymi) poziomie. Kupno plików z reguły opłaca się, gdy nabywamy w tej formie cały "dwupłytowy" (lub dłuższy) album. Opisałem to m.in. tu. Za każdym razem jednak warto porównać ceny plików i płyt i wybrać tańszą formę dystrybucji muzyki (jeśli rzecz jasna nie robi nam różnicy jakiego nośnika słuchamy).
  2. Plików z reguły nie opłaca się kupować "na sztuki" - polityka cenowa sklepów zachęca do kupna "całych albumów". Rzecz jasna wypacza to nieco ideę zmiany nośnika - w czasach dominacji długogrających płyt kompaktowych nie dało się kupować piosenek "na sztuki". W formie plików jest to dużo łatwiejsze, jednak sprzedawcy idą dalej starą drogą sprzedawania muzyki w pakietach jako "albumy". Ma to oczywiście pewien sens (szczególnie artystyczny), ale o tym innym razem.
  3. Poza soho.pl największe polskie sklepy z plikami sprzedają pliki zabezpieczone technologiami DRM. Oznacza to, że z zakupioną tam muzyką nie możecie zrobić niketórych rzeczy, które moglibyście zrobić z płytą kompaktową, np. pożyczyć dowolnej liczbie bliskich znajomych. Zanim zaczniecie więc tam kupować, koniecznie poczytajcie o DRM. O tym, że takich plików (z DRM) nie da się odtworzyć na komputerach, na których jest zainstalowany Linux oraz na wszystkich przenośnych odtwarzaczach, nie muszę chyba wspominać?
  4. Oferta sklepów z plikami jest bardzo różna - największą wydaje się mieć iplay.pl oraz jego klon (kooperant?) mp3.pl, najmniejszą ma 3pm.pl - właściwie nic u nich nie znalazłem. W sklepach z plikami z reguły trudniej kupić jest nowości, łatwiej natomiast stare klasyczne płyty wykonawców zagranicznych, co opisałem np. tu.
  5. Sklepu onetplejer.pl nie udało mi się uruchomić (nawet otworzyć jego strony www) ani na komputerze wyposażonym w system Linux, ani system Windows (nawet gdy się poświęciłem i próbowałem stronę sklepu odwiedzić za pomocą przeglądarki Internet Explorer). Poświęcę temu zagadnieniu oddzielny wpis, bo przypadek ukrywania oferty sklepu przez potencjalnymi klientami fascynuje mnie od strony psychologiczno - biznesowej.
  6. Wygoda kupowania w polskich sklepach z plikami odbiega niestety jeszcze od tej, z którą mogą spotkać się konsumenci amerykańscy np. w iTunes lub Rhapsody. Niebywałe jest umieszczanie takiej ilości reklam we flashu, jaką spotkać można w niektórych polskich sklepach z plikami... Wygląda na to, że sklepy te póki co bardziej zarabiają na owych reklamach niż na sprzedaży plików... ale z drugiej strony jak przyciągnąć konsumentów do sklepu skoro zakupy utrudniają mu napastliwe reklamy (a co ciekawsze nie są to reklamy muzyki)?
  7. Szczególne zastrzeżenia można mieć do braku w sklepach z plikami pewnych tytułów, zarówno artystów niszowych, jak i tych najbardziej znanych. Rozumiem, że w miarę upływu czasu, będzie zmieniać się to na lepsze, bo sklepy te powinny przede wszystkim konkurować bogactwem oferty - przecież nie mają problemu z ograniczonym miejscem "na półkach".
  8. Sklepy z tradycyjnymi płytami kompaktowymi generalnie wydają się mieć lepszą ofertę w przypadku nowości, natomiast nieco słabszą jeśli chodzi o starsze, klasyczne pozycje. Opisałem to np. tu. Oczywiście tę część detalu opisałem nieco mniej drobiazgowo, ograniczając się tylko do dwóch sklepów, ale na co stać tradycyjnych detalistów internetowych wiemy...
Tyle wniosków. Do tematu będę wracać, bo można się spodziewać, że oferta sklepów z plikami będzie się zmieniać. Ja osobiście cały czas czekam na polski Rhapsody - serwis subskrypcyjny, w którym za miesięczny abonament dostaje się nieograniczony dostęp do muzyki... przy rozsądnym poziomie opłaty abonamentowej byłaby to oferta całkowicie zmieniająca rynek plików w Polsce.
wtorek, 25 grudnia 2007, patrykgaluszka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

Biznes Muzyczny: książka o branży fonograficznej

Kliknij aby dowiedzieć się więcej
Ksiazka: Biznes Muzyczny


Add to Technorati Favorites
Creative Commons License
Pewne prawa zastrzeżone
Patryk Gałuszka
katalog blogów - wjo.pl
hit counter